poniedziałek, 17 maja 2010

Przydrożne

Mają w sobie jakiś urok jakiś czar,nie mogę się oprzeć aby ich nie malować...

Kapliczka

Frasobliwy Chrystus schylił głowę,
łza samotna spłynęła spod powiek,

Czerwień płaszcza wyraźna, krzykliwa,
A spod cierni krwi kropelka spływa,

Nie spogląda w niebo, ni na ziemię,
Obojętny, choć miał być cierpieniem,

Taki cichy, nieudany taki,
Czasem tylko odwiedzą Go ptaki,

Taka bywa ta samotność boża,
Przy kapliczkach wiejskich na rozdrożach


napisała  Maria Ciota Girstun


"Gdzieś w Beskidach"-praca wyróżniona na "Przeglądzie 2009"pokonkursowym wernisażu prac klubów twórczych Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Nowym Sączu.

"Gdzieś w polu"

"Gorczańska"

"Przy drodze"

"Przydrożny krzyż"

1 komentarz:

  1. A takie klimaty mnie zawsze poruszają..Bardzo lubię góry, a Ty to potrafisz tak wspaniale oddać..;-)

    OdpowiedzUsuń