wtorek, 18 października 2011

Afrykańskie marzenia III

Ostatnie dwie akwarele z afrykańskiego cyklu.



2 komentarze:

  1. ach te dziecięce pysie, mocno chwyciły mnie za serducho:)) i jeszcze te błękity...
    Jeśli chodzi o twarze starszych ludzi myślę, że (jak pisałaś) mimo iż to było nie lada wyzwanie, to udało Ci się naprawdę mu sprostać:D
    wiesz...
    uważam, ze masz niebywały talent:)
    no i bardzo wrażliwą duszę, a to duet doskonały:DDD
    maluj, kochana, maluj...
    Ja niestrudzenie będę się zachwycać:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Sydoniu za tak ciepłe słowa i za to że wiernie mi kibicujesz ,zapewniam że jestem coraz bliższa powrotu do malowania i już niebawem wrzucę tu coś nowego ciepłego jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń